Le Moulin de Saint-Alouarn

By 20:21 ,

Pewnego dnia, wskutek nieporozumienia, Olivier musiał na mnie trochę poczekać, by móc dostać się do domu. Byliśmy akurat w odwiedzinach u teściowej, dlatego dysponowaliśmy wspólnym kluczem, który zazwyczaj wystarcza… ;) Jako że mąż nie miał nic do czytania, za to pod ręką był aparat, postanowił udać się na spacer. Moment, kiedy zapada zmierzch, jest jego ulubioną porą dnia. Towarzyszy jej piękne światło, które czasami uda się zatrzymać. Wrócił z pięknymi fotografiami.

Un jour, à cause d’un malentendu, Olivier était obligé de m’attendre un peu pour pouvoir entrer dans la maison. Nous étions dans la maison familiale pour quelques jours et n’avions qu’une clé pour deux : d’habitude, cela suffit largement... ;) Il n’avait pas de livre sur lui, l’appareil photo, par contre, si : il a donc décidé de faire une balade. C’était la pénombre : son moment préféré de la journée qui est accompagné d’une belle lumière (se laissant parfois capter par l’appareil). Il est revenu avec de beaux clichés ce jour-là.


                                                                          photos by Olivier, edited by  me


To miejsce na tyle mnie zaintrygowało, że dwa dni później wybraliśmy się tam razem. Poniżej kilka ujęć mojego autorstwa. Jeśli będziecie mieli okazję odwiedzić Quimper, to kilka kilometrów za miastem znajduje się urokliwe Moulin de Saint-Alouarn. Póki co zostawiam Was ze zdjęciami.


Cet endroit m’a tellement intrigué que j’ai voulu le découvrir et on y est retourné ensemble deux jours plus tard. Cette fois-ci, c’est moi qui ai pris quelques photos. Si vous passez par Quimper, n’hésitez pas à aller quelques kilomètres plus loin pour retrouver le calme charmant de la nature, au Moulin de Saint-Alouarn (louarn veut dire « renard » en breton). Pour l’instant, je vous laisse avec les photos.

You Might Also Like

2 komentarze / commentaires

  1. Kasiu, te zdjęcia są tak piękne, że aż nierzeczywiste!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki! Mnie szczególnie urzekła tajemniczość tego miejsca. Ma coś w sobie:)

    OdpowiedzUsuń