Równowaga / L’équilibre

By 20:42 , , ,

Praca na etat nakłada na nas wiele ograniczeń, zamyka w sztywnych ramach czasowych- będąc „na swoim” nie mam co prawda tego problemu, ale szybko pojawiają się inne. Pracując z domu trudno jest „wyjść z pracy”, postawić wyraźne granice miedzy życiem prywatnym i zawodowym. Wraz z początkiem nowego roku szkolnego staram się więc znaleźć równowagę i takie zasady, które pozwolą mi wygospodarować czas dla siebie z prawdziwego zdarzenia.

En tant que salarié, on a de nombreuses limites qui nous sont imposés: les horaires, les dates de vacances, etc. Quand on travaille, comme moi, à son compte, il n’y a pas ce souci-là, mais il y en d’autres qui surgissent assez rapidement. Comment “sortir du travail” en se disant “ça y est, la journée est finie!” quand on travaille de chez soi et que l’on a l’impression de toujours avoir des choses à faire? A la rentrée, je me suis promise de trouver mon équilibre et d’établir certains principes qui me permetteront de m'accorder du vrai temps pour moi.
Nie zdarzają mi się praktycznie wolne wieczory, ale gdy czasem zdarzy się godzinne okienko albo skończę na tyle wcześnie, że zmrok nie zdążył jeszcze zapaść, czym prędzej wychodzę z domu. Spacer po plaży nie może być nieudany, zawsze jest się czym zachwycić.

Les soirées de libre, cela ne m’arrive pratiquement jamais, mais si j’ai une heure de disponible ou si je finis assez tôt pour voir encore un peu de lumière du jour, je sors prendre un peu d’air. Une promenade à la plage, cela ne peut pas être décevant: il y a toujours de quoi s’émerveiller.
Jako że lato postanowiło w tym roku zadomowić się w Bretanii na dłużej, ostatnimi dniami (a nawet wieczorami) mogłam jeszcze pływać w oceanie. Po wyjściu z wody czułam się tak wspaniale orzeźwiona i zrelaksowana, że naprawdę nic mi więcej do szczęścia nie było trzeba. No dobrze, może tylko tego, żeby nie musieć wybierać między kąpielą a fotografowaniem…

Comme l’été reste avec nous particulièrement longtemps cette année, j’ai pu me baigner ces derniers jours dans la mer (même en soirée!). Quel bonheur!  Dans ces moments-là, je n’avais besoin de rien d’autre. Je ne regrettais presque plus l’appareil que j’aurais dû laisser à la maison, car le seul bémol, c’était le choix à faire entre balade photo ou baignade.

You Might Also Like

7 komentarze / commentaires

  1. J'espère que tu trouveras ton équilibre :)
    Les ciels que tu as photographié sont extraordinaires, je suis sous le charme!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autant de couleurs sur le ciel, j'avoue avoir vraiment été gâtée ce soir-là! ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia ! Podtrzymuje tezę, ze niebo w Bretanii jest wyjątkowe. Całkiem inne niż w Polsce. Chmury sa nadzwyczaj nisko. A żeby złapać równowagę, o której piszesz, polecam nowego domownika : psa. U nas sprawdza sie idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam niebo wszędzie, a to bretońskie szczególnie. Dzięki za radę, oboje bardzo lubimy psy, ale zdecydowanie za często nie ma nas w domu. Nasz tryb życia jest bardzo nieregularny, co nie sprzyjałoby takiemu domownikowi, ale super, że u Was się sprawdza! Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  3. Tes photos de plage sont belles! C'est reposant!
    Il faut que tu trouves ton rythme pour t'accorder du temps!
    Bon courage!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci, c'est gentil! J'y arrive un peu mieux, mais j'ai l'impression que c'est un peu au détriment du blog. Tellement difficile de trouver du temps pour faire tout ce qu'on voudrait...

      Usuń
  4. Jak zwykle piękne zdjęcia. Uwielbiam fotografować chmury!
    Jeszcze można się kąpać? To zazdroszczę. Chociaż na brak okazji tego lata też nie narzekałam. Pływanie o zachodzie słońca jest fantastyczne. Nawet jeśli nie zdążysz zrobić zdjęć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń