Czarująca Barcelona / Redécouvrir Barcelone

By 22:23 ,

To było moje trzecie spotkanie z Barceloną. Pierwsze, kilka lat temu, polegało na zwiedzaniu najważniejszych zabytków a po drugim, w zeszłym roku w lipcu (w drodze na Teneryfę), myślałam, że prędko tam nie wrócę. Stolica Katalonii w sezonie zdecydowanie nie jest dla mnie ze względu na upał nie do zniesienia i morze ludzi. Cieszę się jednak bardzo, że dość spontanicznie dałam jej kolejną szansę- listopadowy wypad okazał się strzałem w dziesiątkę.

C’était mon troisième rendez-vous avec Barcelone. Lors du premier, il y a quelques années, j’ai visité la plupart des incontournables et après le deuxième, l’année dernière, en allant à Ténérife, je ne croyais pas y retourner dans un avenir proche. J’ai été découragée par la chaleur insupportable et la marée humaine : ces deux facteurs m’ont complétement gâché ma visite. Pourtant, je suis vraiment ravie d’avoir accordée une chance supplémentaire à la ville, car ce petit séjour au mois de novembre a été parfait.

Porządny zastrzyk słońca w środku jesieni, zdecydowanie mniejsza ilość turystów oraz moje luźne podejście- te element pozwoliły mi cieszyć się wyjazdem w pełni, dodatkowo zatrzymałam się u przyjaciółki, co dopełniło mojego szczęścia. Przez luźne podejście mam na myśli to, że jako że dość dobrze znam już miasto, odpuściłam większość turystycznych standardów i spacerowałam tam, gdzie mnie nogi poniosły. To bardzo przyjemny sposób na zwiedzanie- bez ciśnienia i pośpiechu, za to ze sporą dozą ciekawości i uważności.

Une bonne dose de soleil en pleine automne, bien moins de touristes qu’en saison, ainsi que mon approche décontractée: voilà les facteurs qui m’ont permis de profiter pleinement de cette escapade. Le fait de m’arrêter chez une amie a évidemment contribué à ce bonheur. Si je parle d’une approche décontractée, je veux dire qu’en connaissant déjà la ville, je me promenais là où j’avais envie plutôt que de suivre une liste de monuments à ne pas rater. Pour moi, c’est une manière très agréable de (re)découvrir une ville : le faire sans pression, à son rythme, tout en restant curieux et attentif.
Tak się złożyło, że w październiku nieporównywalnie rzadziej niż zwykle sięgałam po aparat- być może ten swego rodzaju detoks był mi potrzebny, by na nowo czerpać  przyjemność  z fotografowania. W Barcelonie aparat był wiernym towarzyszem moich samotnych przechadzek i wiele radości sprawiło mi uwiecznianie cudownych architektonicznych detali, na które natykałam się na każdym kroku.

En octobre, je me suis beaucoup moins servie de mon appareil photo que d’habitude et je me dis que peut-être ce petit détox a été nécessaire pour photographier à nouveau avec plaisir. À Barcelone, l’appareil photo était un fidèle compagnon de mes promenades. Quelle joie d’immortaliser tous ces petits détails d’architecture, remarqués à chaque pas !
Po raz kolejny przekonałam się, jak piękne miejsca czekają na nas tuż obok popularnych ścieżek i jak przyjemnie jest celowo ‘zgubić się’ w gąszczu wąskich uliczek w poszukiwaniu tego, co najbardziej cieszy nasze oczy. Mój wzrok wyjątkowo często zatrzymywał się na malowniczych wykuszach, ukwieconych balkonach, tajemniczych pasażach i podwórkach oraz urokliwych latarenkach.

Ce n’est pas la première fois que je m’émerveille devant de petites trouvailles, situées juste à côté des endroits touristiques et que je prends du plaisir à me ‘perdre’, en toute conscience, dans le labyrinthe de ruelles étroites. Mon regard y est attiré par des oriels pittoresques, des balcons fleuris, des passages et des cours mystérieux et des lanternes charmantes.
Polecam Wam Barcelonę (i koniecznie jej okolice, jeśli tylko czas Wam pozwoli) na sezon jesienno-zimowy i na niespieszne kluczenie jej skąpanymi w słońcu ulicami. Nie namawiam do zupełnego pomijania zabytków, bo są faktycznie warte uwagi, ale warto znaleźć czas na chłonięcie atmosfery tego pięknego miasta i na spacer w mniej znane dzielnice- przynajmniej z mojego punktu widzenia. A jaki jest Wasz sposób na zwiedzanie miast? Jestem też ciekawa Waszych wrażeń z Barcelony.

Je vous conseille de découvrir Barcelone (et sa magnifique région, si vous restez un peu plus longtemps) en basse saison et de prendre le temps de flâner dans ses rues ensoleillées. Ce n’est pas que je vous déconseille les monuments, car ils sont vraiment intéressants, mais je pense que cela en vaut vraiment la peine de respirer l’ambiance de la ville et de se promener en dehors des sentiers battus. Et vous, quelle est votre manière préférée de visiter une ville ? Connaissez-vous Barcelone ? Qu’en pensez-vous ?

You Might Also Like

4 komentarze / commentaires

  1. Je n'ai fait qu'un passage éclair à Barcelone et je le regrette car j'aurais aimé en voir bien plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Je te souhaite de pouvoir y retourner un jour alors ! ;) J’ai vu sur ton blog que tu avais récemment silloné la région de Barcelone et c’est juste magnifique.Tout ce que j’ai vu de la Catalogne pour l’instant m’a beaucoup plu et me donne envie d’y retourner… en road trip de préférence, pour découvrir les montagnes et les petits villages de charme ! ;)

      Usuń
  2. J'aime passionnément Barcelone et tu me fais penser que je n'ai toujours pas écrit d'article sur mon dernier séjour là-bas!
    Bises :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Je lirais tes impressions avec plaisir! ;)

      Usuń