Nasze lato w Bretanii / Notre été en Bretagne

Zazwyczaj latem nie ruszamy się poza Bretanię- nie czujemy takiej potrzeby, mieszkając nad oceanem. Dalsze wyjazdy wolimy organizować sobie wiosną lub wczesną jesienią. W tym roku, z uwagi na moją ciążę, zaplanowaliśmy wyjazd do Polski na czerwiec, to był “ostatni dzwonek” na taką dłuższą trasę. 

En général, en été, nous ne quittons pas la Bretagne: nous n’en ressentons pas le besoin, habitant près de la côte. Nous préférons partir en voyage au printemps ou en début d’automne. Cette année, on a décidé d’aller en Pologne en juin, c'était un peu le dernier moment pour partir plus loin compte tenu de l’avancement de ma grossesse.

Lipiec i sierpień minęły nam dość nietypowo, ponieważ intensywnie pracowaliśmy (zazwyczaj w branży edukacyjnej jest to spokojniejszy czas, ale my udzielamy lekcji francuskiego osobom dorosłym i różnica nie jest aż tak widoczna), wiedząc, że na jesień czeka nas zwolnienie tempa wraz z pojawieniem się maleństwa na świecie. Staraliśmy się jednak możliwie najlepiej wykorzystać wolne chwile i pokażę Wam, jak spędzaliśmy czas latem. Wypisałam sobie kilka haseł, które mi się kojarzą z tegorocznymi “wakacjami” w Bretanii.

Les mois de juillet et août ont été un peu atypiques cette fois, car nous avons beaucoup travaillé (d'habitude, dans le domaine de l’éducation, c’est une période plus calme, mais comme nous enseignons le français aux adultes, nous ne voyons pas tant de différence avec le reste de l'année), en sachant que cet automne, on sera au ralenti avec la naissance du bébé. Malgré le fait d'être bien pris, on a essayé de profiter au maximum des instants de liberté, et je vais vous montrer comment on a passé le temps cet été. J’ai noté quelques mots-clés qui me sont venus en tête quand je repensais aux beaux jours et quand je regardais les photos.

PLAŻA


Nie lubię wylegiwać się na plaży, ale może to i dobrze, bo przy moim synku o niespożytej energii i tak nie ma na to szans. Na plaży zawsze można go za to łatwo zająć, czymś zainteresować, wspólnie odkrywać przyrodę. Świadomie ograniczamy zabawki, Milan najczęściej bawi się więc skarbami znalezionymi w piasku. Bardzo się cieszę, że ma do dyspozycji taką “piaskownicę”, to dla niego najlepszy plac zabaw.

LA PLAGE


Le farniente sur la plage, ce n’est pas pour moi, peut-être heureusement parce qu’avec Milan qui a de l'énergie à revendre, ce ne serait pas possible de toute manière. Par contre, à la plage, c’est facile de l’occuper, de l'intéresser, de lui faire découvrir la nature. Nous limitons consciemment la quantité de jouets, le petit joue donc souvent avec des trésors ramassés dans le sable. Je suis heureuse qu’il ait à sa disposition un ‘bac à sable’ de la sorte, c’est la meilleure aire de jeux qui soit pour lui.










HORTENSJE


Te cudowne kwiaty, jedne z moich ulubionych, to oczywiście symbol Bretanii i mam wielką frajdę z tego, że latem można nimi cieszyć oczy do woli. Najpiękniejsze, niezwykle bujne krzewy widuję zwykle gdzieś po drodze, jak jedziemy autem i nie można się zatrzymać, żeby je sfotografować, więc na poniższych kadrach zobaczycie mniej imponujące, ale równie urokliwe okazy. Po więcej zdjęć hortensji zapraszam Was tutaj.

LES HORTENSIAS


L’un des symboles de la Bretagne, ces superbes fleurs qui comptent parmi mes préférées, se trouvent un peu partout en été, pour le plus grand plaisir des yeux. Il n’est pas évident de prendre en photo les massifs les plus impressionnants parce que la plupart du temps, je les aperçois quelque part sur la route, là où on ne peut pas forcément s'arrêter. Les hortensias que j’ai photographiés sont donc plus ‘modestes’, mais tout aussi beaux. Et si vous avez envie d’en voir plus, regardez cet article.





QUIMPER


Rodzinne miasto mojego męża widnieje w zestawieniu dlatego, że tego lata większość weekendów spędziliśmy właśnie tam. Teściowa pomagała nam w opiece nad Milanem a my mogliśmy trochę odetchnąć.


La ville natale de mon mari figure sur cette liste parce que cet été, nous y avons passé la majorité des week-ends. Ma belle-mère nous a aidés à garder Milan et nous avons pu souffler un peu.









NOWE MIEJSCA 


Udało nam się też odkryć kilka nowych miejsc w obrębie bretońskiej Kornwalii (okolice Quimper). Nie wspominałam o nich na blogu, bo relacje z tych wycieczek napisałam na portal #MaCornouaille. Gdy te artykuły już pojawią się online, podeślę Wam do nich link. Możliwość odwiedzania takich perełek w ramach pracy to jedna z najfajniejszych rzeczy, jaka mi się do tej pory w życiu zawodowym przytrafiła. 

NOUVEAUX ENDROITS



On a également pu découvrir quelques nouveaux endroits en Cornouaille bretonne, dans les environs de Quimper. Je n’en ai pas parlé sur le blog, en revanche, j’ai décrit mes impressions de ces balades dans les articles qui vont paraître sur le site #MaCornouaille. Je vous préviendrai quand ils seront en ligne. J’apprécie énormément de pouvoir me rendre dans des coins aussi jolis dans le cadre du travail. C’est une des plus belles choses qui me soit arrivée dans ma vie professionnelle jusque-là!






MAŁE PRZYJEMNOŚCI


To moja metoda na korzystanie z uroków lata i piękna regionu mimo napiętego grafiku- chwytanie okazji, radość z małych, codziennych rzeczy. Wspominałam Wam o tym w jednym z niedawnych postów: “Czy mieszkam w raju?” .Tego lata było to na przykład:

PETITS PLAISIRS



C’est ma méthode pour profiter de l’été et de la beauté de la Bretagne, malgré un agenda plein à craquer: saisir le moment présent, trouver de la joie dans de petites choses du quotidien. Je vous en ai parlé dans l’un des derniers articles, ‘Est-ce que j’habite au paradis?’. Je vais vous donner quelques exemples de nos petits plaisirs estivaux:

-zabieranie synka na karuzele
- amener Milan au manège

- wizyta w naszej ulubionej księgarnio-kawiarni z kącikiem zabaw dla dzieci Comme les Grands w Breście (jedyny tego typu przybytek w okolicy, nie mamy takiego wyboru jak w Polsce...na szczęście to miejsce jest super!)

- se rendre dans notre café-librairie préférée avec une salle de jeux pour les petits, ‘Comme les Grands’ à Brest (contrairement à la Pologne ou les endroits adaptés aux petits sont légion, c’est le seul café de ce genre dans les environs, heureusement qu’il est super!)

-wypasiona kawa mrożona i ciacho (w kawiarni le Goût Thé w Breście) w towarzystwie koleżanek
- un café frappé ‘de compétition’ et un bon gâteau au salon de thé le Goût Thé à Brest
-polowanie na skarby z mężem na pchlich targach, na których udało nam się znaleźć kilka przydatnych rzeczy za grosze

- la chasse aux trésors aux trocs et puces où on a trouvé avec mon mari quelques objets bien utiles et presque donnés


-spotkania towarzyskie takie jak świętowanie urodzin kuzyna Oliviera w Pont l’Abbé (tutaj mój artykuł o tym mieście i jego atrakcjach) i wizyta w restauracji, a takie wyjścia to dla nas obecnie rzadkość

- des rencontres avec des amis comme la fois où on a fêté l’anniversaire d’un cousin d’Olivier à Pont- l'Abbé (je vous guide dans cette ville et ses environs dans cet article) et une visite au restaurant (cela ne nous arrive pas souvent en ce moment!)



-spacery z Milanem
-des balades avec Milan



-podziwianie pięknych krajobrazów przy każdej okazji  (zdjęcia zachodu słońca zrobiłam w drodze powrotnej od znajomych).
-profiter des beaux paysages dès que possible (ces photos ont été prises sur la route de retour de chez des amis).



SPOTKANIA Z CZYTELNIKAMI 


Lato to oczywiście czas, gdy ruch turystyczny w Bretanii jest wzmożony i dociera tu wtedy też większość z Was. W tym roku umówiłam się na cztery spotkania (głównie poprzez moją grupę na Facebooku “Wakacje w Bretanii”) i wszystkie bardzo miło wspominam.

To wspaniała sprawa, zobaczyć choć od czasu do czasu, kto siedzi po drugiej stronie ekranu. Milan też wyglądał na zadowolonego z nowych znajomości. :) W sierpniu miałam też przyjemność oprowadzać po Quimper moją uczennicę, Anetę, z mężem i synem podczas ich urlopu w Bretanii.

RENCONTRES AVEC DES LECTEURS DU BLOG


L'été est évidemment le moment de la plus forte affluence en Bretagne et c’est sans doute à ce moment-là que la plupart d’entre vous s’y rend. Cette année, j’ai pris quatre rendez-vous avec des lecteurs du blog, des personnes qui sont venues de Pologne et j’ai passé de bons moments avec elles.


Cela me fait vraiment plaisir de voir, ne serait-ce que de temps en temps, qui se trouve de l’autre côté de l'écran. Milan avait également l’air ravi d’avoir fait de nouvelles connaissances! :) En août, j’ai eu aussi le plaisir de faire office de guide à Quimper pour Aneta, l’une de mes élèves, qui passait les vacances en Bretagne avec son mari et son fils. 




Miło było mi wrócić do tych słonecznych zdjęć, mam nadzieję, że i Wam się podobały. Co ciekawe, to drugi rok z rzędu, gdy pogoda w lipcu jest wyśmienita (cały miesiąc bardzo słoneczny), za to sierpień już zdecydowanie bardziej w kratkę. Jestem ciekawa, czy ta tendencja się utrzyma, może to jakaś wskazówka dla tych z Was, którzy chcieliby w przyszłe wakacje odwiedzić Bretanię? W lipcu jest też mniej turystów, bo zdecydowana większość Francuzów bierze urlop w sierpniu.

Cela m’a fait du bien de regarder ces photos bien ensoleillées, j'espère que vous les avez aimées aussi. Ce qui est curieux, c’est que c’est la deuxième année de rang ou le temps est magnifique tout au long du mois de juillet (on a eu du soleil tous les jours) et le mois d'août, la météo devient bien plus capricieuse. Je ne sais pas si ce sera pareil l'année prochaine, mais si vous pouvez venir en Bretagne en juillet, cela vaut peut-être la peine de tenter votre chance.

No comments

Post a comment